Pora na Zieleń
Ogród#dipladenia#mandevilla#sundaville

Co zrobić z dipladenią na zimę — 3 miejsca, cięcie i restart

Magda WróbelProjekt ogrodu, rabaty i balkon10 min czytania
Różowe kwiaty dipladenii (mandevilli) na tle ciemnozielonych, błyszczących liści

Co zrobić z dipladenią na zimę? Wnieś ją do domu, zanim noce spadną poniżej 10-15°C — zwykle we wrześniu albo na początku października, czyli wcześniej niż większość roślin balkonowych. Najpewniej przezimuje w jasnym pokoju przy oknie, gorzej w chłodnym, a najtrudniej w ciemnym spoczynku po mocnym cięciu. Podlewaj oszczędnie, nie nawoź, a główne cięcie zrób pod koniec zimy.

Dipladenia to roślina tropikalna, która w polskim klimacie zachowuje się jak kwiat jednoroczny tylko dlatego, że nie znosi chłodu. Przezimowana odbija na wiosnę i z każdym sezonem robi się większa. Zanim jednak zaczniesz szukać dla niej miejsca, odpowiedz sobie na jedno pytanie: czy w tym przypadku zimowanie w ogóle się opłaca.

Dipladenia, mandevilla, sundaville — jedna roślina, trzy nazwy

Na etykietach spotkasz wszystkie trzy i to źródło połowy zamieszania w poradach. Botanicznie to rodzaj Mandevilla. Według Royal Horticultural Society roślinę wciąż sprzedaje się jako Dipladenia, bo tak brzmiała jej dawna nazwa naukowa. Sundaville to z kolei marka handlowa mandevilli, którą hodowlą i sprzedażą rozwijają firmy MNP/Suntory i Florensis — każda sundaville jest więc mandevillą, ale nie każda mandevilla jest sundaville.

W sklepach nazwy przypisuje się też do pokroju. Służba doradcza Mississippi State University opisuje mandevillę jako pnącze, które owija się wokół podpory, a dipladenię jako roślinę krzaczastą, o mniejszych liściach i kwiatach. Dodaje, że etykiety w centrach ogrodniczych często to mylą. Dla zimowania nie ma to znaczenia: wymagania są te same, różni się tylko to, ile pędów trzeba odwinąć od podpory.

Zimować czy kupić nową?

Zimowanie kosztuje miejsce przy jasnym oknie od września lub października do końca maja i trochę uwagi. Nowa roślina pojawia się w sklepach dopiero wiosną, w sezonie kwiatów balkonowych. Ta tabela pomoże zdecydować bez zgadywania.

Twoja sytuacja Werdykt
Duża roślina, kilka lat na podporze, gęsta Zimuj — tak dużego egzemplarza nie odkupisz na wiosnę od ręki
Masz jasny pokój albo werandę, gdzie zimą nie spada poniżej 10°C Zimuj — to warunki, w których dipladenia przeżywa najpewniej
Jedyne wolne miejsce to ciemna piwnica lub garaż Spróbuj, ale licz się ze stratą — ciemny spoczynek to wariant najbardziej ryzykowny
Małe sadzonki w skrzynce, wymieszane z innymi kwiatami Zwykle odpuść — ich wyjęcie i przesadzenie to więcej pracy niż wartość rośliny
Na liściach pajęczynki, lepki nalot albo białe watowate kłaczki Odpuść albo najpierw wylecz — w domu szkodniki przejdą na inne rośliny
Wnosisz pierwszy raz i chcesz się nauczyć Zimuj jedną, najładniejszą — reszta na kompost

Czego potrzebujesz

  • Miejsce: jasne okno w pomieszczeniu, w którym zimą jest co najmniej 10°C, a najlepiej ponad 15°C nocą. Przy wyborze pomieszczenia pomoże ogólne zestawienie, jak rośliny doniczkowe znoszą zimę przy kaloryferze i oknie.
  • Sekator i rękawice — mleczny sok z ciętych pędów może podrażniać skórę.
  • Podstawka z keramzytem lub żwirem — zimą w mieszkaniu powietrze jest suche, a podstawka z mokrymi kamykami podnosi wilgotność wokół liści.
  • Termometr przy roślinie, nie na drugim końcu pokoju.
  • Czas: pół godziny na odwinięcie pędów od podpory, przegląd i cięcie. Potem kilka minut co tydzień.

Kiedy wnieść dipladenię do domu?

Wcześnie. RHS radzi wnosić roślinę, zanim nocna temperatura spadnie poniżej 10-15°C, a służba doradcza University of Maryland dla roślin tropikalnych w ogóle pisze o momencie, gdy noce regularnie schodzą do 10-13°C. W Polsce taki próg przychodzi często już we wrześniu, a najpóźniej w pierwszej połowie października — dużo wcześniej niż pierwszy przymrozek, na który czeka się z pelargoniami.

Nie przetrzymuj dipladenii na balkonie „do pierwszego chłodu”, licząc, że jeszcze pokwitnie. Chłodne noce nie hartują jej jak oliwki czy oleandra — tylko osłabiają. Liście żółkną, roślina zatrzymuje wzrost i wchodzi w zimę z mniejszym zapasem sił.

Zanim wniesiesz donicę, obejrzyj spód liści z latarką w telefonie. Drobne jasne kropki i delikatna pajęczynka to przędziorki, białe kłaczki w kątach liści — wełnowce. Oba szkodniki RHS wymienia jako typowe dla mandevilli, a w ciepłym mieszkaniu mnożą się bez przerwy. Jak je zwalczać, rozpisałam przy szkodnikach roślin doniczkowych.

Trzy miejsca zimowania

1. Jasny pokój — najpewniej

Dipladenia zostaje rośliną doniczkową. RHS podaje, że zimą najlepiej czuje się przy temperaturze nocą powyżej 15°C, w świetle jasnym, ale rozproszonym — bez ostrego słońca prosto na liście. Okno zachodnie albo wschodnie w zwykłym pokoju zwykle wystarcza.

  • Podlewanie: rzadziej niż latem. RHS zaleca, by zimą ograniczyć wodę tak, żeby ziemia była tylko lekko wilgotna.
  • Nawożenie: żadne, dopóki pod koniec zimy nie ruszą nowe przyrosty.
  • Czego się spodziewać: liście zostają, pojedyncze żółkną. Przez pierwsze tygodnie po przeprowadzce roślina może zrzucić część liści, zanim przyzwyczai się do słabszego światła.

2. Chłodne, jasne pomieszczenie — na granicy

Weranda, chłodna sypialnia, jasna klatka schodowa. Ogród botaniczny w Nowym Jorku podaje, że mandevilla zimuje w chłodnym pokoju przy ok. 13°C, w jasnym oknie. RHS dodaje, że część roślin przeżyje przy temperaturze powyżej 10°C — i to jest dolna granica tego wariantu, nie cel.

  • Podlewanie: jeszcze oszczędniej niż w ciepłym pokoju. W chłodzie mokra ziemia schnie bardzo długo.
  • Czego się spodziewać: RHS ostrzega, że w zbyt niskiej temperaturze roślina zrzuca liście. Część liści opadnie, pędy zostaną zielone.

3. Ciemny spoczynek — gdy nie ma innego wyjścia

Ten wariant opisuje służba doradcza University of Maryland: roślina w miejscu bez mrozu, w półmroku lub ciemności, gubi wszystkie liście i przesypia zimę. Ogród botaniczny w Nowym Jorku radzi wtedy przyciąć ją mocno, do ok. 30 cm, i trzymać w piwnicy lub garażu przy ok. 10°C. To zarazem dolna granica, przy której według RHS część roślin jeszcze przeżywa — chłodniej być nie powinno.

  • Podlewanie: od czasu do czasu, tylko tyle, żeby korzenie nie zaschły. Bryła nie może stać w mokrym.
  • Czego się spodziewać: łysych pędów do kwietnia. To normalne w tym wariancie, nie objaw choroby. Ryzyko jest jednak największe — zimny, ciemny i wilgotny kąt łatwo kończy się gniciem korzeni.

Jak przyciąć dipladenię — jesienią i pod koniec zimy

Dipladenia kwitnie na przyrostach z bieżącego roku — tak podaje RHS — więc cięcie nie odbiera kwiatów, tylko pobudza nowe pędy. Tniesz w dwóch momentach.

  1. Jesienią, przed wniesieniem: tylko tyle, ile trzeba. Odwiń pędy od podpory i skróć je tak, żeby roślina zmieściła się w zimowym miejscu. Do jasnego pokoju wystarczy lekkie skrócenie najdłuższych pędów. Do ciemnego spoczynku tnij mocno, do ok. 30 cm. Po czym poznasz, że dobrze: z ciętych miejsc wycieka mleczny sok, który po chwili zasycha — to normalne.
  2. Zawsze w rękawicach. Sok może podrażniać skórę. Sekator po pracy umyj.
  3. Pod koniec zimy albo wczesną wiosną: cięcie główne. RHS radzi usunąć pędy słabe i zbyt gęste, a boczne skrócić do 3-4 pąków od głównych pędów. Po czym poznasz, że dobrze: po kilku tygodniach z pąków pod cięciem wybijają nowe, jasnozielone pędy.
  4. Nie tnij w środku zimy „dla porządku”. Rany goją się wtedy wolno, a nowych pędów i tak nie będzie, dopóki dzień się nie wydłuży.

Więcej o tym, w którym miejscu pędu ciąć, żeby roślina się rozkrzewiła, znajdziesz w poradniku przycinania roślin doniczkowych.

Co mówią liście zimą

Objaw Najczęstsza przyczyna Co zrobić
Liście żółkną od dołu, ziemia długo mokra Za dużo wody w chłodzie Odstaw konewkę, wylej wodę z podstawki, podlewaj dopiero po przeschnięciu wierzchu
Liście opadają zielone, roślina stoi w chłodnym pokoju Za zimno Przenieś w cieplejsze miejsce, najlepiej powyżej 15°C nocą
Liście opadają przez 2-3 tygodnie po wniesieniu Zmiana światła i temperatury Nic — przeczekaj, nie dolewaj „na ratunek”
Drobne jasne kropki, liście szarzeją, cienka pajęczynka Przędziorki, suche powietrze Spłucz liście letnią wodą, podnieś wilgotność, odizoluj roślinę
Białe kłaczki w kątach liści, lepki nalot Wełnowce Usuń patyczkiem z alkoholem, kontroluj co tydzień
Chmurka białych muszek przy poruszeniu rośliny Mączlik Żółte tablice lepowe, kontrola spodu liści
Brązowe, suche brzegi liści przy grzejniku Gorące, suche powietrze Odsuń od kaloryfera, postaw na podstawce z mokrym keramzytem

W ciemnym spoczynku zrzucenie wszystkich liści jest normalne — tak opisuje ten wariant University of Maryland. Alarmem są dopiero pędy, które miękną, czernieją i marszczą się od dołu. Sprawdź wtedy bryłę: jeśli jest mokra i pachnie stęchlizną, korzenie gniją.

Wiosenny restart krok po kroku

  1. Luty-marzec: przesadzanie. RHS radzi przesadzać dipladenię w lutym albo na początku marca, gdy korzenie wypełnią doniczkę — do pojemnika tylko trochę większego, zwykle o średnicy 25-30 cm. Za duża donica osłabia kwitnienie. Jeśli przesadzanie nie jest potrzebne, wymień wierzchnie ok. 5 cm ziemi.
  2. Marzec-kwiecień: pobudka. Roślinę z ciemnego spoczynku przenieś w kwietniu w jasne, ciepłe miejsce, zwiększ podlewanie i zacznij nawozić — tak opisuje restart University of Maryland. Roślina z jasnego pokoju rusza sama, gdy dzień się wydłuża.
  3. Nawożenie od nowych przyrostów. Wiosną nawóz uniwersalny, latem — według RHS — nawóz z przewagą potasu, który sprzyja kwitnieniu. Dawkę bierz z etykiety.
  4. Hartowanie. Zanim donica wróci na balkon, przez kilka dni wystawiaj ją na parę godzin w ciepłe dni, w półcień i bez wiatru.
  5. Powrót na balkon: dopiero w ciepłe noce. Po przymrozkach, najwcześniej w drugiej połowie maja, a w chłodne wiosny w czerwcu. RHS podaje, że od wiosny do jesieni dipladenia najlepiej rośnie przy co najmniej 21°C w dzień i 18°C nocą — chłodne noce w maju tylko ją zatrzymają.
  6. Podpora od razu. Nowe pędy odmian pnących szybko szukają czegoś do owinięcia. Jak zaplanować kratkę i jakie pnącza dobrać obok, opisałam przy pnączach na balkon w donicach.

Kiedy odpuścić

Odpuść, gdy pędy od podstawy są miękkie, ciemne i pomarszczone, a bryła pachnie stęchlizną — to gnicie korzeni, z którego dipladenia się nie wylizuje. Odpuść też roślinę, która przez całą zimę była oblepiona wełnowcami mimo kilku zabiegów: w kwietniu zarazisz nimi balkon.

Nie odpuszczaj natomiast łysej rośliny z ciemnego spoczynku. Utnij sam koniuszek jednego pędu: jeśli z rany wypływa kropla mlecznego soku, a przekrój jest zielonkawy, roślina żyje i ruszy, gdy dostanie światło i ciepło. Suchy, brązowy przekrój bez soku znaczy, że ten odcinek obumarł — sprawdź niżej. Daj jej czas do maja.

Podsumowanie

Dipladenia nie jest kwiatem jednorocznym — po prostu nie znosi chłodu. Wnieś ją wcześnie, zanim noce spadną poniżej 10-15°C, wybierz najjaśniejsze i najcieplejsze z dostępnych miejsc, podlewaj oszczędnie i nie nawoź. Główne cięcie zrób pod koniec zimy, w lutym-marcu przesadź, a na balkon wynieś dopiero w ciepłe noce. Zacznij od jednej rośliny — tej najładniejszej.

Wnieś we wrześniu lub na początku października. Najlepiej jasny pokój powyżej 15°C nocą, minimum 10°C; ciemny spoczynek tylko po cięciu do ok. 30 cm. Ziemia lekko wilgotna, bez nawozu. Cięcie główne pod koniec zimy, boczne pędy do 3-4 pąków. Na balkon po połowie maja, gdy noce są ciepłe. Przy cięciu zawsze rękawice.

Źródła

Najczęstsze pytania

Tak. Royal Horticultural Society opisuje mandevillę jako zimozielone pnącze z lasów tropikalnych, wrażliwe na chłód. W Polsce sprzedaje się ją jako kwiat balkonowy na jeden sezon, bo nie przetrwa zimy na zewnątrz, ale przezimowana w pomieszczeniu może rosnąć i kwitnąć przez kolejne lata, z roku na rok coraz większa.

Może, jeśli dostanie bardzo jasne miejsce. RHS zaleca światło jasne, ale rozproszone, więc najlepiej sprawdza się okno wschodnie lub zachodnie. W mieszkaniu kwitnie zwykle słabiej niż na balkonie, bo ma mniej światła niż na zewnątrz. Latem lepiej wystawić ją na zewnątrz, a do domu wnosić dopiero na czas chłodnych nocy.

Tylko tyle, żeby zmieściła się w zimowym miejscu, i mocno — jeśli zimuje w ciemnym spoczynku. Główne cięcie robisz pod koniec zimy albo wczesną wiosną. Roślina kwitnie na przyrostach z bieżącego roku, więc cięcie nie odbiera jej kwiatów, a pobudza nowe pędy.

Mleczny sok, który wycieka z przeciętych pędów, może podrażniać skórę — RHS zaleca rękawice przy każdej pracy z rośliną, także przy cięciu i przesadzaniu. Po pracy umyj ręce i narzędzia. Roślinę w domu ustaw poza zasięgiem małych dzieci i zwierząt, które lubią podgryzać liście.

AutorMagda Wróbel

Pisze o projektowaniu ogrodu, rabatach, balkonach i zieleni we wnętrzach.

Czytaj dalej